Czy rolnik, który uległ wypadkowi pomagając sąsiadowi w gospodarstwie rolnym ma prawo do odszkodowania?

Kwestie dotyczące ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego zostały uregulowane w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku (Dz. U. Nr 124, poz. 1152).

Zgodnie z art. 50 ust. 1 w/w aktu normatywnego: z ubezpieczenia OC rolników przysługuje odszkodowanie, jeżeli rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.

Wedle wyżej wymienionej normy prawnej, poszkodowany ma prawo do odszkodowania z OC gospodarstwa rolnego w sytuacji, w której:

  1. rolnik;

  2. osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym;

  3. osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym;

są obowiązani do odszkodowania za powstałą szkodę, a pomiędzy niniejszym działaniem albo zaniechaniem, a wyrządzoną szkodą istnieje tzw. bezpośredni związek przyczynowy. Ponadto, czynność, która była przyczyną powstania szkody musi mieć bezpośredni związek z posiadaniem gospodarstwa rolnego.

W świetle niniejszej regulacji warto szerzej pochylić się nad zakresem podmiotowym pojęcia osoby poszkodowanej. Wiele wątpliwości interpretacyjnych pojawia się na gruncie tzw. „pracy w ramach pomocy sąsiedzkiej”, a szczególnie odpowiedzialności za szkodę rolnika, który uległ wypadkowi pomagając sąsiadowi w gospodarstwie rolnym.

W pierwszej kolejności należy zaakcentować, iż w orzecznictwie zarówno Sądu Najwyższego, jak również sądów powszechnych wzajemna pomoc w prowadzeniu gospodarstw rolnych przez sąsiadów, tzw. „pomoc sąsiedzka” jest akcentowana, a ponadto ujmowana w sposób bardzo szeroki.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 05 czerwca 2014 roku w sprawie o sygn. akt IV CSK 581/13, wspomniana powyżej tzw. „pomoc sąsiedzka” charakteryzuje się tym, iż: (…) jest wykonywana w gospodarstwie drugiego rolnika, wobec którego udzielający pomocy przybiera postać nieformalnego pracownika (…)”. Szczególnie interesujący jest wywód Sądu Najwyższego zaprezentowany w wyroku z dnia 12 lutego 2002 roku w sprawie o sygn. akt I CKN 1483/99, wedle którego: „(…) z punktu widzenia przepisów rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 30 grudnia 1993 r. [rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 30 grudnia 1993 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego (Dz. U. Nr 134, poz. 653 ze zm.] dla oceny odpowiedzialności cywilnej ubezpieczonego rolnika za wyrządzoną szkodę w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego nie ma żadnego znaczenia okoliczność, iż określona praca świadczona była w ramach tzw. pomocy sąsiedzkiej. Również bowiem i w tym wypadku podstawowym obowiązkiem rolnika jest zapewnienie wszystkim osobom, które wykonują czynności związane z prowadzeniem należącego do niego gospodarstwa rolnego, bezpiecznych warunków pracy (maksymalnego bezpieczeństwa), dlatego obowiązany jest on tak zorganizować pracę, ażeby pomagające mu osoby, w tym użyczające własnego sprzętu i maszyn, nie były narażone na niebezpieczeństwo wyrządzenia im szkody. Spoczywa na nim także obowiązek ciągłego nadzoru nad ich pracą. Takie założenie powinno każdorazowo stanowić punkt wyjścia przy ocenie zagadnienia odpowiedzialności cywilnej rolnika korzystającego ze zwyczajowej pomocy sąsiedzkiej (…)”.

Powyższe oznacza, że obowiązkami rolnika, w którego gospodarstwie rolnym prowadzona jest praca w ramach tzw. „pomocy sąsiedzkiej” są:

  1. zapewnienie odpowiednich warunków związanych z bezpieczeństwem wykonywania niniejszej pracy;

  2. sprawowanie ciągłego nadzoru nad procesem wykonawczym.

Niewykonanie w/w obowiązków ewidentnie świadczy na niekorzyść rolnika i stanowi przyczynę przypisania niniejszemu podmiotowi odpowiedzialności za powstałą szkodę.

Podsumowując, osoba poszkodowana, która wykonywała pracę w gospodarstwie rolnym należącym do rolnika w ramach tzw. „pomocy sąsiedzkiej” ma prawo do żądania poniesienia odpowiedzialności od samego rolnika lub zakładu ubezpieczeń, z którym rolnik zawarł umowę ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego w sytuacji, w której posiadacz gospodarstwa rolnego nie zapewnił odpowiednich warunków związanych z bezpieczeństwem wykonywania przedmiotowej pracy oraz nie sprawował nad nią ciągłego nadzoru.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Edyta Gorczyńska

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | 1 komentarz

Odpowiedzialność Zakładu Ubezpieczeń, z którym rolnik zawarł umowę ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego w sytuacji utonięcia dziecka w stawie, wchodzącym w skład tego gospodarstwa

Inspirację do napisania niniejszego artykułu stanowiło pytanie czytelniczki bloga o następującej treści: „Nazywam się Janina B. W dniu 20 czerwca 2016 roku wraz z moim 6-letnim synkiem Alanem poszliśmy do moich sąsiadów Wiesławy i Romana L. pomóc im przy zbiorze truskawek. Moi sąsiedzi prowadzą gospodarstwo rolne specjalizujące się uprawą truskawek, malin i innych owoców. Nie miałam z kim zostawić mojego dziecka, więc zabrałam ze sobą Alana. W przeszłości często zdarzały się takie sytuacje i sąsiedzi nie mieli nic przeciwko temu. Gdy zbieraliśmy truskawki zorientowałam się, że Alan gdzieś zniknął. Zaczęliśmy go szukać. Roman L. znalazł moje dziecko w ogrodzonym stawie, który służył do podlewania truskawek. Wezwaliśmy pogotowie, a sami zaczęliśmy ratować moje dziecko. Pomimo długiej akcji reanimacyjnej mój synek zmarł. Czy mogę w tej sytuacji wystąpić z żądaniem zadośćuczynienia do zakładu ubezpieczeń, z którym Roman L. podpisał umowę ubezpieczenia gospodarstwa?”.

Kwestie dotyczące ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego zostały uregulowane w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku (Dz. U. Nr 124, poz. 1152).

Zgodnie z art. 50 ust. 1 w/w aktu normatywnego: z ubezpieczenia OC rolników przysługuje odszkodowanie, jeżeli rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.

Niniejsza norma prawna, a dokładniej wykładnia zwrotu „szkoda wyrządzona w związku z posiadaniem przez rolnika gospodarstwa rolnego” budzi szereg wątpliwości interpretacyjnych. Szczególnie istotne znaczenie ma w ostatnim czasie ustalenie czy utonięcie dziecka w stawie w gospodarstwie rolnym mieści się w zakresie przedmiotowym w/w pojęcia?

Warto zaakcentować, iż w pierwszej kolejności należy rozważyć kilka elementów:

  1. czy staw był usytuowany w części produkcyjnej gospodarstwa?

  2. czy staw był wykorzystywany do produkcji rolnej i czy niniejsze działanie poprawiało rentowność gospodarstwa rolnego?

W przypadku odpowiedzi twierdzących, zgodnie z obowiązującą linią orzeczniczą, staw stanowi część gospodarstwa rolnego.

W związku z powyższym, zakład ubezpieczeń, z którym rolnik zawarł umowę ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, poniesie odpowiedzialność w sytuacji utonięcia dziecka w stawie, które stanowiło część niniejszego gospodarstwa.

W celu lepszego zrozumienia przedmiotowego zagadnienia, warto pochylić się nad wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Katowicach – I Wydziału Cywilnego z dnia 04 listopada 2015 roku w sprawie I ACa 595/15.

Stan faktyczny wedle ustaleń Sądu był następujący: „(…) Pozwany P. M. jest właścicielem gospodarstwa ogrodniczego położonego w C. przy ul. (…). Prowadzona przez pozwanego działalność traktowana jest jako działalność rolnicza. Jego żona I. M. prowadzi własną działalność gospodarczą, a nadto w związku z przebytym przez męża wylewem, pomaga mu w prowadzeniu działalności ogrodniczej. Matka powoda J. Z. od 1997 roku do stycznia 2010 roku była zatrudniona w gospodarstwie (…) P. M. jako pracownik fizyczny. Gospodarstwo usytuowane jest na nieruchomości stanowiącej własność P. M. na której znajduje się też dom mieszkalny pozwanych I. i P. M. Ponadto na cele prowadzonej działalności ogrodniczej P. M. dzierżawi od P. sąsiednią nieruchomość. W dniu 20 marca 2009 roku pozwana I. M. zadzwoniła do J. Z. z informacją, że w dniu następnym, w sobotę, będzie potrzebna w pracy ze względu na konieczność rozplantowania nowej dostawy kwiatów. J. Z. poinformowała pozwaną, że nie ma z kim zostawić dziecka. I. M. powiedziała jej, że ma dziecko zabrać ze sobą. Sytuacje takie miały już miejsce w poprzednim okresie i było to akceptowane przez pozwanych. Gdy powód przebywał u pozwanych mógł poruszać się po całym ternie należącym do pozwanego. W dniu 21 marca 2009 roku J. Z. przybyła do pracy wraz z powodem – P. S. – liczącym w tym czasie 5 lat. Wraz z I. M. sadziły w szklarni kwiaty. Powód za zgodą matki poszedł do P. M., który przebywał w tzw. pracowni na końcu gospodarstwa. Potem powód wrócił do matki i oświadczył, że pójdzie zajrzeć do psów znajdujących się w położonym w pobliżu szklarni kojcu. Gdy syn przez jakiś czas nie wracał J. Z. zaczęła szukać dziecka na ternie ogrodnictwa. Znalazła syna w basenie pływającego na powierzchni wody twarzą do dołu. Wyciągnęła powoda z wody, ułożyła w pobliżu szklarni w której wcześniej pracowała i przystąpiła do reanimacji. Do czynności reanimacyjnych przystąpiła też I. M. oraz inni pracownicy. Wezwano pogotowie ratunkowe. Po przyjeździe karetki pogotowia ratunkowego jego lekarka, po kilku próbach przywrócenia powodowi oddechu, odstąpiła od reanimacji stwierdzając, że dziecko nie daje oznak życia. Reanimację kontynuowały inne osoby. Po kilku minutach przyjechała karetka reanimacyjna. Jej obsługa umieściła powoda w tej karetce i kontynuowała reanimację. Kontynuowano ją też w szpitalu do którego zawieziono powoda na oddział intensywnej terapii. Powód był wyziębiony do 20 0C. Reanimację związano ze stopniowym ogrzewaniem ciała powoda doprowadziła po godzinie do powrotu akcji serca (…)”.

Sąd Apelacyjny po rozpoznaniu wyżej opisanej sprawy utrzymał w mocy wyrok Sądu I instancji, zgodnie z którym Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od pozwanych P. M., I. M., (…) Spółki Akcyjnej (…) w W. na rzecz powoda P. S. kwotę 500.000 złotych tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 20 grudnia 2010 roku zastrzegając, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia pozostałych w tym zakresie. Ponadto, Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od pozwanych na rzecz powoda, także na zasadzie in solidum kwotę 27.500 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 10 marca 2011 r. tytułem odszkodowania oraz rentę w kwocie po 2.500 złotych miesięcznie, począwszy od lutego 2011 roku z ustawowymi odsetkami w razie opóźnienia w płatności. W pozostałym zakresie Sąd I instancji powództwo oddalił, zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 16.979,50 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania oraz nakazał pobrać od pozwanych na rzecz Skarbu Państwa kwotę 38.160,38 złotych tytułem nieopłaconych kosztów i wydatków sądowych od których uiszczenia powód był zwolniony.

Sąd Apelacyjny w Katowicach wskazał, iż „(…) basen, mimo że położony w części gospodarstwa przeznaczonej na cele rekreacyjne, był usytuowany nie w pobliżu budynku mieszkalnego właścicieli gospodarstwa ogrodniczego lecz w oddaleniu od domu, a w pobliżu części produkcyjnej gospodarstwa (…) w razie wymiany wody w basenie, zwłaszcza po zimie, woda ta była wykorzystywana do podlewania kwiatów czyli wykorzystywana do działalności ogrodniczej prowadzonej przez pozwanych P. i I. M. Mimo, że miało to miejsce sporadycznie nie oznacza to, że brak było ciągłości wykorzystywania wody z basenu, przeznaczonego głównie dla celów rekreacyjnych, do produkcji ogrodniczej. Takie wykorzystywanie wody z basenu przez jego właścicieli z pewnością poprawiało rentowność ich gospodarstwa. W innym przypadku by tego nie czynili podejmując działania zmierzające do przepompowywania wody z basenu do szklarni i tuneli foliowych gdzie uprawniano kwiaty. Należy przy tym zauważyć, że pozwoliło to na wykorzystywanie poza celami rekreacyjnymi niebagatelnej ilości wody (…) przyjmując więc (…) że cechą gospodarstwa rolnego jest ciągłość wykorzystywania jego elementów do produkcji rolnej i rentowność, należy uznać, że wykorzystywanie wody zgromadzonej w basenie pozwanych P. i I. M. usytuowanym na terenie ich gospodarstwa ogrodniczego, do podlewania uprawianych w nim kwiatów, cechy te spełnia. Prowadzi to do wniosku, że szkoda powoda, który wpadł do niezabezpieczonego basenu, przebywając na terenie gospodarstwa ogrodniczego, jest objętą odpowiedzialnością ubezpieczeniową pozwanego Ubezpieczyciela”.

Reasumując, z informacji przedstawionych przez Janinę B., czytelniczka bloga ma prawo do wystąpienia z żądaniem zadośćuczynienia do zakładu ubezpieczeń, z którym Roman L. zawarł umowę ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, gdyż przedmiotowy staw stanowił część gospodarstwa Romana L. Jednakże, w celu całościowej i kompleksowej oceny prawnej, niezbędne byłoby podanie przez czytelniczką bloga szczegółowych informacji odnośnie opisanego zdarzenia.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Edyta Gorczyńska

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | 1 komentarz

Dochodzenie odszkodowania w związku ze szkodą powstałą z posiadaniem gospodarstwa rolnego od zakładu ubezpieczeń oraz od samego rolnika

Do napisania niniejszego artykułu zainspirowało mnie następujące pytanie czytelnika bloga: „Jestem Janusz K. Mieszkam w miejscowości W. w województwie podlaskim. Kilka dni temu pomagałem mojemu sąsiadowi Kamilowi R. przy sianokosach. Wrzucaliśmy snopki siana do stodoły i niechcący klika snopków uderzyło mnie w głowę na skutek czego straciłem przytomność. W szpitalu, lekarz powiedział, że miałem wstrząśnienie mózgu. Jestem na zwolnieniu lekarskim, nie mogę się przemęczać, biorę leki. Chciałbym uzyskać odszkodowanie w związku z tym wypadkiem, czy mam wystąpić przeciwko sąsiadowi, do którego należy to gospodarstwo? Czy mogę zgłosić szkodę od razu do ubezpieczyciela? Proszę o szybką odpowiedź”.

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że kwestie dotyczące ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego zostały uregulowane w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku (Dz. U. Nr 124, poz. 1152).

Zgodnie z art. 19 ust. 1 w/w aktu normatywnego: poszkodowany w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. O zgłoszonym roszczeniu zakład ubezpieczeń powiadamia niezwłocznie ubezpieczonego”.

Wedle wyżej wymienionej normy prawnej, poszkodowany wskutek wypadku w gospodarstwie rolnym ma prawo do dochodzenia roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń, z którym rolnik posiadający niniejsze gospodarstwo rolne zawarł umowę ubezpieczenia OC.

Przedmiotowa norma prawna jest uprawnieniem, z którego osoba poszkodowana może, ale nie musi skorzystać. Podkreślenia wymaga fakt, iż zgłoszenie szkody do zakładu ubezpieczeń, z którym rolnik zawarł umowę ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego nie wyklucza możliwości wystąpienia z żądaniem odszkodowania lub zadośćuczynienia bezpośrednio do sprawcy niniejszej szkody, a więc samego rolnika, osoby pozostającej z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoby pracującej w jego gospodarstwie rolnym.

Ponadto, nie sposób nie zaakcentować, że ustawodawca nie wyklucza również możliwości wystąpienia przez osobę poszkodowaną z żądaniem odszkodowania lub zadośćuczynienia do obu w/w podmiotów jednocześnie. Oznacza to, iż poszkodowany może skierować powództwo zarówno przeciwko sprawcy szkody, tj. rolnikowi, osobie pozostającej z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osobie pracującej w jego gospodarstwie rolnym, jak i przeciwko zakładowi ubezpieczeń, z którym rolnik zawarł umowę ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego.

Warto w tym miejscu nadmienić, że osoba zobowiązana do naprawienia szkody nie ma prawa do „odesłania” poszkodowanego do zakładu ubezpieczeń, z którym została zawarta umowa ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego. Oprócz powyższego, rolnik nie może powstrzymywać się od wypłaty odszkodowania do momentu potwierdzenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń.

Podsumowując, Janusz K. może wystąpić z roszczeniem odszkodowawczym bezpośrednio do zakładu ubezpieczeń, z którym Kamil R. zawarł umowę ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego lub bezpośrednio do samego rolnika, tj. Kamila R. Czytelnik bloga może również wystąpić z żądaniem odszkodowania do obu w/w podmiotów jednocześnie.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Edyta Gorczyńska

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | 1 komentarz

Czy współwłaściciel gospodarstwa rolnego może dochodzić odszkodowania za wypadek w gospodarstwie rolnym?

Do napisania niniejszego artykułu zainspirowało mnie pytanie czytelniczki bloga Janiny W. o następującej treści:

Nazywam się Janina W. Mam 50 lat. Mieszkam wraz z mężem w małej miejscowości R. w województwie podlaskim. Jestem współposiadaczem gospodarstwa rolnego. Głównie gospodarstwem zajmuje się mój mąż, czasami pomagam mu w obrządku i innych pracach polowych. Dnia 20 kwietnia 2016 roku podczas wiązania krów w oborze, mój mąż musiał pilnie zająć się małym cielakiem, a ja zaczęłam wiązać ostatnią krowę. Krowa była niespokojna i nagle uderzyła mnie mocno w nogę. Poczułam silny ból, zawołałam na pomoc męża, który uwiązał krowę, a potem zawiózł mnie do szpitala. Okazało się, że noga jest złamana. Założono mi gips. Teraz odbywam rehabilitację. Czy mam prawo do ubiegania się o zadośćuczynienie lub odszkodowanie z związku z tym wypadkiem? Czekam z niecierpliwością na odpowiedź”.

Na wstępie pragnę zaakcentować, iż kwestie dotyczące ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego zostały uregulowane w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku (Dz. U. Nr 124, poz. 1152).

Zgodnie z art. 50 ust. 1 w/w aktu normatywnego: z ubezpieczenia OC rolników przysługuje odszkodowanie, jeżeli rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.

Wedle wyżej wymienionej normy prawnej, poszkodowany ma prawo do odszkodowania z OC gospodarstwa rolnego w sytuacji, w której:

  1. rolnik;

  2. osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym;

  3. osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym;

są obowiązani do odszkodowania za powstałą szkodę, a pomiędzy niniejszym działaniem albo zaniechaniem, a wyrządzoną szkodą istnieje tzw. bezpośredni związek przyczynowy. Ponadto, czynność, która była przyczyną powstania szkody musi mieć bezpośredni związek z posiadaniem gospodarstwa rolnego.

W świetle niniejszej regulacji warto szerzej pochylić się nad kwestią potencjalnego prawa współwłaściciela gospodarstwa rolnego do żądania odszkodowania za wypadek w w/w gospodarstwie.

W pierwszej kolejności należy wskazać, iż zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia przedmiotowego zagadnienia ma art. 53 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku, który określa zakres wyłączenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego. Zgodnie z niniejszą normą prawną: zakład ubezpieczeń nie odpowiada za szkody:

1) w mieniu, wyrządzone rolnikowi przez osoby pracujące w jego gospodarstwie rolnym lub pozostające z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym albo osobom pozostającym z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub pracującym w jego gospodarstwie rolnym;

2) spowodowane przeniesieniem chorób zakaźnych niepochodzących od zwierząt;

3) w mieniu, spowodowane wadą towarów dostarczonych przez osobę objętą ubezpieczeniem albo wykonywaniem usług; jeżeli wskutek tych wad nastąpiła szkoda na osobie, zakład ubezpieczeń nie ponosi odpowiedzialności tylko wtedy, gdy osoba objęta ubezpieczeniem wiedziała o tych wadach;

4) powstałe wskutek uszkodzenia, zniszczenia, utraty lub zaginięcia rzeczy wypożyczonych lub przyjętych przez osobę objętą ubezpieczeniem OC rolników do użytkowania, przechowania lub naprawy;

5) polegające na utracie gotówki, biżuterii, dzieł sztuki, papierów wartościowych, wszelkiego rodzaju dokumentów oraz zbiorów filatelistycznych, numizmatycznych i innych;

6) polegające na zanieczyszczeniu lub skażeniu środowiska;

7) wynikłe z kar pieniężnych, grzywien sądowych i administracyjnych, a także kar lub grzywien związanych z należnościami wobec budżetu państwa”.

Wskazane uregulowanie zawiera enumeratywne wyliczenie sytuacji, w których zakład ubezpieczeń, z którym została zawarta umowa OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną w niniejszym gospodarstwie szkodę. Zważywszy na fakt, iż wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela dotyczy głównie szkód w mieniu, należy zgodzić się z poglądem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku – I Wydziału Cywilnego zaprezentowanym w wyroku z dnia 09 listopada 2012 roku w sprawie o sygn. akt I ACa 525/12, wedle którego: „(…) mając na względzie literalne brzmienie przepisu art. 53 pkt 1 wymienionej wyżej ustawy brak jest podstaw do wyłączenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń za szkodę na osobie w sytuacji, gdy w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego poniosła ją osoba będąca współposiadaczem tego gospodarstwa (…)”.

Konstatując, małżonek rolnika, który jest współposiadaczem gospodarstwa rolnego ma prawo ubiegania się o odszkodowanie i zadośćuczynienie z tytułu szkody odniesionej w związku z posiadaniem niniejszego gospodarstwa, gdyż jak słusznie wskazuje linia orzecznicza sądów powszechnych, brak jest podstaw do wyłączenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń za szkodę na osobie w sytuacji, gdy w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego poniosła ją osoba będąca współposiadaczem tego gospodarstwa.

Mając na uwadze powyższe, czytelniczka bloga – Janina W., jako współposiadacz gospodarstwa rolnego ma prawo do zadośćuczynienia lub odszkodowania za wypadek, który miał miejsce dnia 20 kwietnia 2016 roku, w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. W tym celu może zgłosić szkodę na osobie zakładowi ubezpieczeń, z którym była zawarta w momencie przedmiotowego zdarzenie umowa ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Edyta Gorczyńska

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | 1 komentarz

Czy można wystąpić o odszkodowanie od rolnika i zakładu ubezpieczeń za zawalenie się na osobę trzecią budynku wchodzącego w skład gospodarstwa rolnego?

Inspirację do napisania niniejszego artykułu stanowiło następujące pytanie czytelnika bloga:

Nazywam się Stefan Z. Mieszkam w małej wsi w województwie mazowieckim. Dnia 10 września 2015 roku pomagałem swojemu sąsiadowi przy kopaniu ziemniaków. Gdy wróciliśmy z pola, zacząłem zrzucać ziemniaki z wozu do piwnicy sąsiada. Wydawało mi się, że z jednej z opon wozu ucieka powietrze. Położyłem się pod wóz i zacząłem sprawdzać co się dzieje. Nagle wóz zawalił się i zostałem przygnieciony przez wóz i przez ziemniaki. Trafiłem do szpitala. Miałem uszkodzoną prawą nogę i prawą rękę. Przez kilka miesięcy chodziłem na rehabilitację. Czy mogę wystąpić o odszkodowanie od mojego sąsiada lub od zakładu ubezpieczeń, z którym mój sąsiad zawarł umowę ubezpieczenia OC w związku z posiadanym gospodarstwem? Proszę o odpowiedź”.

W pierwszej kolejności pragnę wskazać, iż kwestie dotyczące ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego zostały uregulowane w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku (Dz. U. Nr 124, poz. 1152).

Zgodnie z art. 50 ust. 1 w/w aktu normatywnego: z ubezpieczenia OC rolników przysługuje odszkodowanie, jeżeli rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.

Wedle wyżej wymienionej normy prawnej, poszkodowany ma prawo do odszkodowania z OC gospodarstwa rolnego w sytuacji, w której rolnik, osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym lub pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym są obowiązani do odszkodowania za powstałą szkodę, a pomiędzy niniejszym działaniem albo zaniechaniem a wyrządzoną szkodą istnieje tzw. bezpośredni związek przyczynowy. Ponadto, czynność, która była przyczyną powstania szkody musi mieć bezpośredni związek z posiadaniem niniejszego gospodarstwa rolnego.

W świetle wyżej zacytowanego uregulowania wątpliwości budzi kwestia odpowiedzialności rolnika i zakładu ubezpieczeń, z którym została zawarta umowa OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, za zawalenie się na osobę trzecią budynku wchodzącego w skład gospodarstwa rolnego.

Rozwijając niniejszą tematykę, należy podkreślić, iż odpowiedzialność ubezpieczyciela ma charakter gwarancyjny i jak słusznie wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny z dnia 24 września 2014 roku w sprawie o sygn. akt I ACa 863/14: „(…) zarówno o powstaniu tej odpowiedzialności, jak i jej zakresie decyduje odpowiedzialność cywilna rolnika, jak i każdej osoby, która pracując w gospodarstwie rolnym wyrządziła szkodę. Zatem odpowiedzialność ubezpieczyciela ma charakter akcesoryjny i będzie istnieć pod warunkiem istnienia odpowiedzialności cywilnej osoby ubezpieczonej (…)”. W związku z czym, analizując odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń, w pierwszej kolejności powinniśmy rozważyć czy rolnik lub inna osoba pracująca w gospodarstwie rolnym ponosi odpowiedzialność za wyrządzenie osobie poszkodowanej szkody na skutek zawalenia się na poszkodowanego budynku wchodzącego w skład gospodarstwa rolnego.

W celu lepszego zrozumienia problemu warto posłużyć się przykładem. Otóż, Sąd Okręgowy w Krakowie – I Wydział Cywilny rozpatrując sprawę o sygn. akt I C 491/13 ustalił następujący stan faktyczny: „(…) W.S. posiada gospodarstwo rolne w miejscowości (…), gmina P. specjalizujące się m.in. w hodowli gęsi. W dniu 18 czerwca 2009 roku powódka wraz ze swoim synem przebywała na terenie tego gospodarstwa rolnego pomagając nieodpłatnie W.S. (swojemu swatowi), z innymi sąsiadami, między innymi z J.S., w łapaniu gęsi do skubania. Obok kurnika, gdzie łapane były gęsi, znajdowała się sterta siana o kształcie prostopadłościanu, wysoka na 4-6 m, tworzona przez dwa lata, przykryta na górze plandeką. Siano było w belach, po około 15 kg każda, gdy było zamoknięte. Aby ułatwić łapanie gęsi, osoby pracujące w tym dniu wykonały specjalne stanowiska z beli siana, ustawiając bele obok siebie. Do tych stanowisk zaganiano po kilka gęsi. Skubanie gęsi było zmechanizowane. Bele wyjmowane były ze sterty z dołu i z warstw zewnętrznych, z miejsc gdzie były dostępne. Bele, zwłaszcza w warstwach zewnętrznych były zamoknięte. W.S. nie dokonał kontroli stanu sterty przed rozpoczęciem skubania gęsi w tym dniu, nie nadzorował wyciągania beli siana, nie poinstruował pracujących w tym dniu o prawidłowym i bezpiecznym sposobie wyjmowania beli siana. Kiedy powódka przechodziła obok sterty siana, zaganiając i łapiąc gęsi, bele w ilości około 20 sztuk osunęły się, przewróciły ją i zasypały. Obsunęły się bele z warstwy zewnętrznej, podebrane, pod wpływem ciężaru zamokniętych beli górnych. Pierwszej pomocy leżącej na ziemi powódce udzielił przechodzący obok J.S. oraz syn B.R. Powódka w wyniku wypadku nie straciła przytomności, jednakże odczuwała silny ból w kręgosłupie, krwawiła z ust (…)Po zbadaniu stwierdzono u niej obrażenia w postaci złamania przednio górnej powierzchni trzonu L1, wieloodłamowego złamania trzonu kręgu L4 z przemieszczeniem fragmentów kostnych do kanału kręgowego z towarzyszącym złamaniem blaszki granicznej po stronie prawej i wyrostka kolczystego, stłuczenia głowy, stłuczenia kręgosłupa szyjnego. Zastosowano leczenie zachowawcze środkami przeciwbólowymi. Powódka następnie została przekazana do dalszego leczenia ortopedycznego na Oddział Urazów i Chorób Kręgosłupa do Wojewódzkiego Szpitala (…) w P. W okresie od dnia 25 czerwca 2009 roku do dnia 6 lipca 2009 roku powódka przebywała na leczeniu w Wojewódzkim Szpitalu (…) (…) w P., gdzie w dniu 26 czerwca 2009 roku poddana została w narkozie repozycji i stabilizacji sposobem transpedikularnym kręgów na pozycjach L3-L5, rewizji kanału kręgowego z odbarczeniem struktur nerwowych. W szpitalu przebywała 12 dni, została z niego wypisana z zaleceniami oszczędnego trybu życia, zakazem schylania się, wykonywania ruchów skrętnych, ograniczeniem siedzenia do minimum. Powódka miała zalecony bezwzględny zakaz podnoszenia i dźwigania ciężarów, miała zlecone kontynuowanie ćwiczeń według wskazanych w szpitalu schematów. W czasie pobytu w szpitalach powódka obawiała się czy odzyska zdolność sprzed wypadku, czy będzie mogła chodzić. Powódka dalsze leczenie rehabilitacyjne przeszła w domu (…)”.

Nie sposób nie wskazać, iż wspomniane „bele” nie należą do kategorii „budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego”, jednak idealnie oddają opis kwestii odpowiedzialności rolnika oraz ubezpieczyciela za zawalenie się budynku/przedmiotu znajdującego się w obrębie posiadanego gospodarstwa na osobę trzecią.

Wracając do kazusu, rozważając kwestię odpowiedzialności W.S., Sąd Okręgowy w Krakowie stwierdził, iż: „(…) w niniejszej sprawie podstawą odpowiedzialności rolnika jest przepis art. 415 KC, przewidujący odpowiedzialność sprawcy szkody na zasadzie winy w postaci bądź winy umyślnej bądź winy nieumyślnej np. niedbalstwa, które polega na niedołożeniu wymaganej w stosunkach danego rodzaju staranności, niezbędnej do uniknięcia skutku, którego sprawca nie chciał wywołać (por. wyrok SN z dnia 8 lipca 1998 r., sygn. akt III CKN 574/97). W ocenie Sądu Okręgowego W.S. ponosi winę za szkodę jakiej doznała powódka w przedmiotowym zdarzeniu z dnia 18 czerwca 2009 roku. W.S. jako właściciel gospodarstwa rolnego winien zadbać o to, by znajdujące się na terenie jego gospodarstwa bele z sianem były poukładane w taki sposób w stertę, by nie mogły się samoczynnie obsunąć, powinny być także właściwie wyjmowane ze sterty. Powinien też nadzorować pracę świadczoną w ramach pomocy rodzinnej i sąsiedzkiej, zapewniając pomagającym mu osobom bezpieczne warunki pracy. W.S. zatem w ocenie Sądu można przypisać w sprawie winę nieumyślną w postaci niedbalstwa, co uzasadnia jego odpowiedzialność przewidzianą w art. 415 KC (…)”.

Konkludując, w odpowiedzi na pytanie czytelnika bloga Stefana Z., należy wskazać, iż w pierwszej kolejności wyjaśnienia wymaga okoliczność czy sąsiad Stefana Z., tj. właściciel gospodarstwa rolnego ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną Stefanowi Z. w związku z zawaleniem się wozu z ziemniakami. Sprawstwo sąsiada Stefana Z. polegało na niedołożeniu wymaganej w stosunkach danego rodzaju staranności, niezbędnej do uniknięcia skutku, którego sąsiad Stefana Z. nie chciał wywołać, tj. niesprawdzeniu stanu technicznego wozu, niezabezpieczeniu wozu, którego stan techniczny wymagał zapewnienia pewnych standardów bezpieczeństwa, jak również nienadzorowaniu przez sąsiada Stefana Z. pracy świadczonej przez czytelnika bloga. W niniejszym przypadku czytelnikowi bloga Stefanowi Z. będzie przysługiwało prawo do wystąpienia z żądaniem odszkodowawczym do swojego sąsiada lub zakładu ubezpieczeń, z którym sąsiad Stefana Z. zawarł umowę ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Edyta Gorczyńska

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | 1 komentarz

Nieodpłatna pomoc w pracach w gospodarstwie rolnym sąsiada a odszkodowanie za wypadek

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku (Dz. U. Nr 124, poz. 1152) reguluje m.in. kwestie dotyczące ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego. Zatem, w pierwszej kolejności należy przeanalizować określone w niniejszej ustawie regulacje, dotyczące tematyki odszkodowania za wypadek doznany wskutek wykonywania nieodpłatnej pomocy w pracach w gospodarstwie rolnym sąsiada.

Zgodnie z art. 50 ust. 1 w/w aktu normatywnego: z ubezpieczenia OC rolników przysługuje odszkodowanie, jeżeli rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.

Wedle wyżej wymienionej normy prawnej, poszkodowany ma prawo do odszkodowania z OC gospodarstwa rolnego w sytuacji, w której:

  1. rolnik;

  2. osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym;

  3. osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym;

są obowiązani do odszkodowania za powstałą szkodę, a pomiędzy niniejszym działaniem albo zaniechaniem, a wyrządzoną szkodą istnieje tzw. bezpośredni związek przyczynowy. Ponadto, czynność, która była przyczyną powstania szkody musi mieć bezpośredni związek z posiadaniem gospodarstwa rolnego.

W świetle niniejszej regulacji warto szerzej pochylić się nad zakresem podmiotowym pojęcia osoby poszkodowanej. Wiele wątpliwości interpretacyjnych pojawia się na gruncie tzw. „nieodpłatnej pracy w ramach pomocy sąsiedzkiej”, a szczególnie odpowiedzialności za szkodę rolnika, który uległ wypadkowi pomagając nieodpłatnie sąsiadowi w gospodarstwie rolnym.

W pierwszej kolejności należy zaakcentować, iż w orzecznictwie zarówno Sądu Najwyższego, jak również sądów powszechnych, nieodpłatna, wzajemna pomoc w prowadzeniu gospodarstw rolnych przez sąsiadów, tzw. „pomoc sąsiedzka” jest ujmowana w sposób bardzo szeroki.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 05 czerwca 2014 roku w sprawie o sygn. akt IV CSK 581/13, wspomniana powyżej tzw. „nieodpłatna pomoc sąsiedzka” charakteryzuje się tym, iż: (…) jest wykonywana w gospodarstwie drugiego rolnika, wobec którego udzielający pomocy przybiera postać nieformalnego pracownika (…)”. Szczególnie interesujący jest wywód Sądu Najwyższego zaprezentowany w wyroku z dnia 12 lutego 2002 roku w sprawie o sygn. akt I CKN 1483/99, wedle którego: „(…) z punktu widzenia przepisów rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 30 grudnia 1993 r. [rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 30 grudnia 1993 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego (Dz. U. Nr 134, poz. 653 ze zm.] dla oceny odpowiedzialności cywilnej ubezpieczonego rolnika za wyrządzoną szkodę w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego nie ma żadnego znaczenia okoliczność, iż określona praca świadczona była w ramach tzw. pomocy sąsiedzkiej. Również bowiem i w tym wypadku podstawowym obowiązkiem rolnika jest zapewnienie wszystkim osobom, które wykonują czynności związane z prowadzeniem należącego do niego gospodarstwa rolnego, bezpiecznych warunków pracy (maksymalnego bezpieczeństwa), dlatego obowiązany jest on tak zorganizować pracę, ażeby pomagające mu osoby, w tym użyczające własnego sprzętu i maszyn, nie były narażone na niebezpieczeństwo wyrządzenia im szkody. Spoczywa na nim także obowiązek ciągłego nadzoru nad ich pracą. Takie założenie powinno każdorazowo stanowić punkt wyjścia przy ocenie zagadnienia odpowiedzialności cywilnej rolnika korzystającego ze zwyczajowej pomocy sąsiedzkiej (…)”.

Powyższe oznacza, że obowiązkami rolnika, w którego gospodarstwie rolnym prowadzona jest praca w ramach tzw. „pomocy sąsiedzkiej” są:

  1. zapewnienie odpowiednich warunków związanych z bezpieczeństwem wykonywania niniejszej pracy;

  2. sprawowanie ciągłego nadzoru nad procesem wykonawczym.

Niewykonanie w/w obowiązków ewidentnie świadczy na niekorzyść rolnika i stanowi przyczynę przypisania niniejszemu podmiotowi odpowiedzialności za powstałą szkodę.

Podsumowując, osoba poszkodowana, która wykonywała pracę w gospodarstwie rolnym należącym do rolnika w ramach tzw. „nieodpłatnej pomocy sąsiedzkiej” ma prawo do żądania odszkodowania od samego rolnika lub zakładu ubezpieczeń, z którym rolnik zawarł umowę ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego w sytuacji, w której posiadacz gospodarstwa rolnego nie zapewnił odpowiednich warunków związanych z bezpieczeństwem wykonywania przedmiotowej pracy oraz nie sprawował nad nią ciągłego nadzoru.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Edyta Gorczyńska

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | 1 komentarz

Czy zakład ubezpieczeń odpowiada za szkodę wyrządzoną przez rolnika z tytułu nienależytego wykonania umowy przez rolnika?

Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń za szkodę wyrządzoną przez rolnika z tytułu nienależytego wykonania umowy przez posiadacza gospodarstwa rolnego została określona w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku (Dz. U. Nr 124, poz. 1152).

Zgodnie z art. 9 ust. 1 w/w aktu normatywnego: umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje odpowiedzialność cywilną podmiotu objętego obowiązkiem ubezpieczenia za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym oraz wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, o ile nie sprzeciwia się to ustawie lub właściwości (naturze) danego rodzaju stosunków”.

Wedle wyżej wymienionej normy prawnej, zakład ubezpieczeń odpowiada m.in. za szkodę wyrządzoną przez rolnika, z którym została zawarta umowa ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, wynikłą z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania.

W związku z powyższym, do przyjęcia odpowiedzialności rolnika za nienależyte wykonanie umowy niezbędne jest łączne spełnienie następujących przesłanek:

  1. nienależyte wykonanie umowy przez rolnika;

  2. wyrządzenie szkody;

  3. związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy nienależytym wykonaniem umowy a powstałą szkodą w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego.

Zaakcentowania wymaga fakt, iż zgodnie z wyrokiem Sądu Rejonowego w Bydgoszczy – VIII Wydziału Gospodarczego z dnia 28 kwietnia 2016 roku w sprawie o sygn. akt VIII GC 1962/15: „(…) świadczenie należne od ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej ma wyrównać uszczerbek majątkowy powstały już w wyniku wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę osobie trzeciej, a który istnieje już od chwili wyrządzenia jej szkody”.

Przedstawiciele doktryny wskazują, iż ubezpieczenie OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego umożliwia rolnikowi szeroką ochronę w zakresie omawianej odpowiedzialności kontraktowej. Jednakże, należy pamiętać o regulacji dotyczącej wyłączenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń określonej w art. 53 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku, w myśl której:

zakład ubezpieczeń nie odpowiada za szkody:

1) w mieniu, wyrządzone rolnikowi przez osoby pracujące w jego gospodarstwie rolnym lub pozostające z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym albo osobom pozostającym z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub pracującym w jego gospodarstwie rolnym;

2) spowodowane przeniesieniem chorób zakaźnych niepochodzących od zwierząt;

3) w mieniu, spowodowane wadą towarów dostarczonych przez osobę objętą ubezpieczeniem albo wykonywaniem usług; jeżeli wskutek tych wad nastąpiła szkoda na osobie, zakład ubezpieczeń nie ponosi odpowiedzialności tylko wtedy, gdy osoba objęta ubezpieczeniem wiedziała o tych wadach;

4) powstałe wskutek uszkodzenia, zniszczenia, utraty lub zaginięcia rzeczy wypożyczonych lub przyjętych przez osobę objętą ubezpieczeniem OC rolników do użytkowania, przechowania lub naprawy;

5) polegające na utracie gotówki, biżuterii, dzieł sztuki, papierów wartościowych, wszelkiego rodzaju dokumentów oraz zbiorów filatelistycznych, numizmatycznych i innych;

6) polegające na zanieczyszczeniu lub skażeniu środowiska;

7) wynikłe z kar pieniężnych, grzywien sądowych i administracyjnych, a także kar lub grzywien związanych z należnościami wobec budżetu państwa”.

Podsumowując, zakład ubezpieczeń odpowiada m.in. za szkodę wyrządzoną przez rolnika, z którym została zawarta umowa ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, wynikłą z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Do przyjęcia odpowiedzialności rolnika za nienależyte wykonanie umowy niezbędne jest łączne spełnienie następujących przesłanek: nienależyte wykonanie umowy przez rolnika, wyrządzenie szkody, związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy nienależytym wykonaniem umowy a powstałą szkodą w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Przy określeniu odpowiedzialności niezbędne jest również przeanalizowanie, czy powstała szkoda nie należy do kategorii wyłączeń odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń określonej w art. 53 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Edyta Gorczyńska

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | 1 komentarz

Czy rolnik, który zapłacił odszkodowanie za nienależyte wykonanie umowy może żądać zwrotu pieniędzy od zakładu ubezpieczeń w ramach umowy OC?

Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń za nienależyte wykonanie umowy przez rolnika została uregulowana w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku (Dz. U. Nr 124, poz. 1152).

W pierwszej kolejności pragnę wskazać, że w świetle art. 9 ust. 1 w/w aktu normatywnego: umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje odpowiedzialność cywilną podmiotu objętego obowiązkiem ubezpieczenia za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym oraz wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, o ile nie sprzeciwia się to ustawie lub właściwości (naturze) danego rodzaju stosunków”.

W związku z powyższym, zakład ubezpieczeń odpowiada m.in. za szkodę wyrządzoną przez rolnika, z którym została zawarta umowa ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, wynikłą z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania.

Do przyjęcia odpowiedzialności rolnika za nienależyte wykonanie umowy niezbędne jest łączne spełnienie następujących przesłanek:

  1. nienależyte wykonanie umowy przez rolnika;

  2. wyrządzenie szkody;

  3. związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy nienależytym wykonaniem umowy a powstałą szkodą w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego.

W praktyce, wiele wątpliwości budzi kwestia zwrotu pieniędzy rolnikowi, który zapłacił odszkodowanie za nienależyte wykonanie umowy od zakładu ubezpieczeń, z którym rolnik zawarł umowę ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego.

Jak słusznie wyjaśnia Dorota Maśniak, w Komentarzu do ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych [w:] Prawo ubezpieczeń gospodarczych. Tom I, Komentarz, wyd. II: „(…) Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że (…) w razie naprawienia szkody majątkowej i niemajątkowej przez samego ubezpieczonego, ubezpieczyciel jest obowiązany zwrócić ubezpieczonemu taką kwotę, jaką sam byłby obowiązany zapłacić poszkodowanemu w razie skierowania do niego żądania o odszkodowanie. Tym samym w przypadku zwrócenia się z żądaniem zapłaty przez poszkodowanego bezpośrednio do ubezpieczonego sprawcy szkody, ubezpieczyciel jest obowiązany do podjęcia działań, w wyniku których poszkodowany nie będzie od ubezpieczonego sprawcy oczekiwał spełnienia świadczenia. Na ubezpieczycielu ciąży obowiązek ustalenia zakresu odpowiedzialności cywilnej ubezpieczonego sprawcy szkody (a w konsekwencji – zakresu swojej odpowiedzialności gwarancyjnej) i wypłaty poszkodowanemu należnego świadczenia (…)”.

Mając na uwadze powyższe, podkreślenia wymaga fakt, iż w przypadku wypłaty odszkodowania poszkodowanemu przez samego rolnika z tytułu nienależytego wykonania przez niego umowy, zakład ubezpieczeń, z którym rolnik zawarł umowę ubezpieczenia OC ma obowiązek zwrotu ubezpieczonemu rolnikowi taką kwotę, jaką sam byłby obowiązany zapłacić poszkodowanemu w razie skierowania do niego żądania o odszkodowanie, a może to być w takim razie niższa kwota niż ta, którą rolnik zapłacił osobie poszkodowanej.

Podsumowując, zakład ubezpieczeń odpowiada m.in. za szkodę wyrządzoną przez rolnika, z którym została zawarta umowa ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, wynikłą z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Do przyjęcia odpowiedzialności rolnika za nienależyte wykonanie umowy niezbędne jest łączne spełnienie następujących przesłanek: nienależyte wykonanie umowy przez rolnika, wyrządzenie szkody, związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy nienależytym wykonaniem umowy a powstałą szkodą w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. W sytuacji, w której rolnik wypłacił poszkodowanemu odszkodowanie z tytułu nienależytego wykonania umowy, zakład ubezpieczeń, z którym została zawarta umowa OC ma obowiązek zwrotu ubezpieczonemu rolnikowi taką kwotę, jaką sam byłby obowiązany zapłacić poszkodowanemu w razie skierowania do niego żądania o odszkodowanie.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Edyta Gorczyńska

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | 1 komentarz

Postępowanie w przypadku ogłoszenia upadłości zakładu ubezpieczeń wykonującego działalność ubezpieczeniową obejmującą ubezpieczenie OC rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego

Kwestie dotyczące ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego zostały uregulowane w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku (Dz. U. Nr 124, poz. 1152).

Zgodnie z art. 111 ust. 1 wyżej wymienionego aktu normatywnego w przypadku ogłoszenia upadłości zakładu ubezpieczeń wykonującego działalność ubezpieczeniową obejmującą ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny przejmuje od syndyka upadłości akta szkodowe oraz wypłaca poszkodowanym i uprawnionym świadczenia z przedmiotowych umów ubezpieczenia z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego. Wypłata niniejszych należności następuje po ustaleniu przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny odpowiedzialności i wysokości należnego świadczenia.

Nie sposób nie wskazać, iż w sytuacji, w której szkoda nie została zgłoszona do zakładu ubezpieczeń przed ogłoszeniem jego upadłości, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wedle art. 111 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku:

  • przyjmuje zgłoszenie szkody;

  • wypłaca poszkodowanym oraz uprawnionym świadczenia niezwłocznie po ustaleniu odpowiedzialności i wysokości należności.

Warto nadmienić, że osoba poszkodowana zgłasza swoje roszczenie do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego przez którykolwiek zakład ubezpieczeń wykonujący działalność ubezpieczeniową obejmującą ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego. Zaakcentowania wymaga fakt, iż niniejszy zakład ubezpieczeń nie może odmówić przyjęcia zgłoszenia szkody – art. 111 ust. 2 przedmiotowego aktu normatywnego.

Ponadto, art. 111 ust. 4 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku wskazuje, iż: „odpowiedzialność Funduszu [Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego] za zwłokę w spełnieniu świadczenia jest ograniczona do okresu, przez jaki upadły zakład ubezpieczeń pozostawał w zwłoce do dnia ogłoszenia upadłości”. Oznacza to, iż odpowiedzialność Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z tytułu przedmiotowej umowy nie obejmuje odsetek za opóźnienie zakładu ubezpieczeń powstałe po ogłoszeniu upadłości niniejszego ubezpieczyciela.

Należy także podnieść, że wypłata należnego świadczenia przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny z tytułu ubezpieczenia OC rolników powoduje, iż w/w instytucja ma prawo dochodzenia roszczeń zwrotnych względem masy upadłości, co potwierdza art. 111 ust. 5 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku, zgodnie z którym: „Funduszowi [Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu] przysługuje roszczenie do masy upadłości o zwrot wypłaconych świadczeń (…)”. Warunkiem koniecznym w niniejszej sytuacji jest przedstawienie syndykowi kwot, które zostały wypłacone jako wierzytelności Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego do momentu prawomocnego wykonania planu podziału masy upadłościowej.

Podsumowując, w przypadku ogłoszenia upadłości zakładu ubezpieczeń wykonującego działalność ubezpieczeniową obejmującą ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny przejmuje od syndyka upadłości akta szkodowe oraz wypłaca poszkodowanym i uprawnionym świadczenia z przedmiotowych umów ubezpieczenia. Jeżeli przed ogłoszeniem upadłości zakładu ubezpieczeń szkoda nie została zgłoszona, osoba poszkodowana zgłasza swoje roszczenie do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego przez którykolwiek zakład ubezpieczeń wykonujący działalność ubezpieczeniową obejmującą ubezpieczenie OC rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Edyta Gorczyńska

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | 1 komentarz

Zgromadzenie Członków Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego

Kwestie dotyczące Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego zostały uregulowane w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku (Dz. U. Nr 124, poz. 1152). Wedle art. 115 ust. 1 pkt 1 niniejszego aktu normatywnego jednym z organów przedmiotowej instytucji jest Zgromadzenie Członków Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Informacje dotyczące Członków Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego zostały przedstawione w artykule zatytułowanym „Członkowie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego”, zatem w niniejszym artykule pragnę szerzej pochylić się nad zagadnieniem Zgromadzenia Członków w/w instytucji.

W świetle regulacji § 9 Statutu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego uchwalonego uchwałą nr 2 Zwyczajnego Zgromadzenia Członków niniejszej instytucji z dnia 05 grudnia 2013 roku i zatwierdzonego decyzją Ministra Finansów z dnia 27 lutego 2014 roku: Zgromadzenie Członków Funduszu (…) tworzą przedstawiciele zakładów ubezpieczeń (…) po jednym z każdego zakładu”.

Zgromadzenia Członków Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego mogą być:

  1. zwyczajne;

  2. nadzwyczajne.

Zgromadzenie Zwyczajne jest zwoływane przez Zarząd Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego dwa razy w roku kalendarzowym, przy czym pierwsze do końca drugiego kwartału, a drugie w ostatnim kwartale – § 11 obowiązującego Statutu przedmiotowej instytucji.

Natomiast Nadzwyczajne Zgromadzenie Członków Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, zgodnie z treścią § 12 ust. 1 w/w Statutu, zwołuje Zarząd:

  • z własnej inicjatywy;

  • na pisemny wniosek Rady Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego;

  • na pisemny wniosek co najmniej 1/3 Członków niniejszej instytucji.

Zgromadzenie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego jest ważne, jeżeli uczestniczy w nim co najmniej 50 % przedstawicieli jego Członków – § 16 ust. 1 Statutu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Warto zaakcentować, iż przedstawicielem
Zakładu Ubezpieczeń może być osoba fizyczna, posiadająca pisemne pełnomocnictwo do reprezentowania w/w Zakładu w Zgromadzeniu Członków Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, wedle § 9 ust. 3 Statutu przedmiotowej instytucji.

Zgodnie z § 19 w/w Statutu:

1. Uchwały Zgromadzenia zapadają zwykłą większością oddanych ważnych głosów. Uchwały w sprawie przyjęcia lub zmiany Statutu zapadają większością 2/3 oddanych ważnych głosów.

2. Uchwały są podejmowane w drodze jawnego głosowania. Tajne głosowanie przeprowadza się przy powoływaniu i odwoływaniu członków Rady Funduszu, jak również we wszystkich innych sprawach, w których co najmniej pięciu Członków Funduszu złoży wniosek o przeprowadzenie tajnego głosowania.”

Omawiając przedmiotowy organ Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, należy podkreślić, iż wedle § 10 w/w Statutu jest on uprawniony do:

1) uchwalania Statutu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego i jego zmian oraz wnioskowania do ministra właściwego do spraw instytucji finansowych o jego zatwierdzenie;

2) rozpatrywania i zatwierdzania rocznego sprawozdania z działalności Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego;

3) rozpatrywania i zatwierdzania rocznego sprawozdania Rady Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego;

4) udzielania Radzie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego i Zarządowi Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego absolutorium z wykonania przez te organy obowiązków;

5) powoływania i odwoływania członków Rady Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego;

6) określania zasad wynagradzania członków Rady Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego;

7) zatwierdzania regulaminu Rady Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego i jego zmian;

8) proponowania wysokości składki, wnoszonej przez zakłady ubezpieczeń na rzecz Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego;

9) podejmowania uchwał w innych sprawach, wnoszonych przez Zarząd Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, Radę niniejszej instytucji lub Członków Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego;

10) rozpatrywania innych spraw będących podstawą zwołania Zgromadzenia;

11) podejmowania uchwał w sprawie przekazania nadwyżki bilansowej Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego na fundusz statutowy w celu zapewnienia środków na finansowanie zadań omawianej instytucji;

12) podejmowania uchwał w sprawie przekazania nadwyżki bilansowej Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego na fundusz statutowy w celu zapewnienia środków na pokrycie ewentualnych strat bilansowych.

Podsumowując, jednym z organów Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego jest Zgromadzenie Członków. Kwestie dotyczące składu, zwoływania Zgromadzenia, jego kompetencji oraz warunków podejmowania uchwał zostały szczegółowo określone w Statucie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego uchwalonego uchwałą nr 2 Zwyczajnego Zgromadzenia Członków z dnia 05 grudnia 2013 roku i zatwierdzonego decyzją Ministra Finansów z dnia 27 lutego 2014 roku.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Edyta Gorczyńska

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Opublikowano artykuły | 1 komentarz